We wrześniu Apple pokazuje nowe modele i przez pierwsze tygodnie popyt przewyższa podaż: zewnętrzni sprzedawcy nie mają marży, z której mogliby zejść, a ceny trzymają się oficjalnego cennika.
Kiedy pojawiają się pierwsze większe dostawy, zwykle w ciągu 4-6 tygodni, konkurencja między sklepami rusza od nowa i zaczynają się pojawiać pierwsze realne obniżki, a razem z nimi szersza oferta odnowionych modeli z poprzedniej generacji.
Kto może pozwolić sobie na to, żeby odczekać choćby półtora miesiąca od premiery, zwykle trafia więc w lepszą sytuację negocjacyjną: kilku sprzedawców rywalizuje o ten sam model, zamiast jednej sztywnej ceny, wszędzie takiej samej.
Również w tym wypadku najbardziej przydatne jest porównywanie wielu sprzedawców naraz: nie po to, żeby zgadnąć idealną datę, ale żeby na bieżąco widzieć, kiedy konkurencja między sklepami naprawdę zaczyna ruszać ceny.